Svetlin czy Dorsch, kogo wybierze Lech Poznań?


Mistrz Polski od dawna szuka zawodnika na pozycję numer sześć, jednak wszystko wskazuje na to, że szukania zakończą się w tym okienku transferowym

7 czerwca 2026 Svetlin czy Dorsch, kogo wybierze Lech Poznań?
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

Lech Poznań poczynania na letnim rynku transferowym przed sezonem 2026/2027 rozpoczął rekordowym transferem za Luisa Palmę. Mistrz Polski postanowił po udanym wypożyczeniu aktywować klauzulę wykupu za Honduranina, która wynosiła około 4 mln euro. „Kolejorz” jednak nie zwalnia tempa i poszukuje zawodnika na pozycji numer sześć. Gwiazda Korony Kielce czy były piłkarz Bayernu Monachium? Kogo wybierze Lech?


Udostępnij na Udostępnij na

Już w zimowym okienku transferowym Lech Poznań oglądał się za środkowym pomocnikiem defensywnym. Oprócz paru nazwisk w mediach Lech zimą nie starał się za wszelką cenę zdobyć tak zwanej „szóstki”. Latem jednak „Kolejorz” ma zrobić wszystko, aby wzmocnić środek pola, który przez długi czas nie wyglądał najlepiej w mistrzowskim sezonie. Poważną kontuzję miał Radosław Murawski, który na boisko powrócił dopiero 26 kwietnia w meczu z Legią Warszawa. Długo Lech musiał czekać na aklimatyzację Pablo Rodrigueza. Timothy Ouma, oprócz paru dobrych występów, jak na przykład z Legią Warszawa, grał poniżej oczekiwań.

Lech również ma świadomość możliwego odejścia do lig top 5 Antoniego Kozubala, który według mediów dostał zielone światło na odejście z klubu. Dlatego wzmocnienie środka pola jest wręcz obowiązkiem.


Jakiego profilu poszukuje Lech Poznań?

Chęć wzmocnienia środka pola na zamkniętym spotkaniu z mediami potwierdził również dyrektor sportowy Lecha Poznań Tomasz Rząsa. Dyrektor sportowy również opisał bardzo szczegółowo, jakiego profilu pomocnika poszukuje Lech:

– Szukamy kogoś, kto będzie rywalizował z Radosławem Murawskim. Zawodnika, który gra przed linią stoperów, potrafi obrócić się z piłką, zagrać między liniami. W defensywie potrafi szybko zareagować, pokryć przestrzenie: asekurować w bocznych sektorach i przed stoperami. Siła, wygrywanie drugich piłek, to nasz profil „szóstki”.

Mimo informacji o zainteresowaniu się Kamilem Jakubczykiem czy Karolem Linettym zdaje się, że Lech wybrał już dwóch głównych kandydatów.

Hit transferowy wewnątrz ligi?

Pierwsze informacje o zainteresowaniu „Kolejorza” Tamarem Svetlinem podały słoweńskie media. Według nich negocjacje między Koroną a Lechem już trwają. Patrząc na powyższy opis wymarzonej „szóstki” Lecha Poznań, Słoweniec spełnia wszystkie wymagania oprócz… siły. Mimo tego „Kolejorz” jest przekonany, że profil Svetlina pasuje do nich. Pomocnika Korony również zaakceptował dział naukowy Lecha. Svetlin braki fizyczne maskuje kapitalnym antycypowaniem oraz swoimi atutami motorycznymi. Słoweniec dałby drużynie Nielsa Frederiksena jeszcze większą intensywność, która byłaby kluczowa w kontrpressingu Lecha, który w mistrzowskim sezonie nie zawsze wyglądał mistrzowsko. W sezonie 2025/2026 Tamar Svetlin strzelił jedną bramkę oraz zanotował jedną asystę.

Zawodnik Korony bardzo chce dołączyć do Lecha Poznań, o czym sam mówił w wywiadzie dla słoweńskich mediów:

– To byłaby dla mnie życiowa szansa. Lech zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, która jest moim marzeniem. Grają piłkę, która mi odpowiada, którą grałem w Celje. Mam doświadczenie w Europie, to byłby idealny krok w karierze. Kluby rozmawiają, nie chcę zdradzać szczegółów. To wielki krok, bo Lech wprowadza zawodników do lig top 5, co jest marzeniem każdego piłkarza.

Negocjacje pomiędzy klubami jednak nie mają należeć do łatwych. Siedmiokrotny reprezentant Słowenii posiada kontrakt obowiązujący do 2029 roku. Według Damiana Wysockiego z Wkielcach.info, Korona nie ma zamiaru sprzedawać Svetlina za mniej niż 3 mln euro.

Lech aktualnie, według słoweńskich mediów, złożył ofertę w wysokości 1,5 mln euro, lecz według Tomasza Włodarczyka z Meczyków „Kolejorz” jest w stanie wydać na nową „szóstkę” 2-3 mln euro.

Zmarnowany talent Bayernu Monachium nowym zawodnikiem Lecha?

Według informacji Mateusza Borka z Kanału Sportowego „Kolejorz” jest zainteresowany sprowadzeniem Niklasa Dorscha. Informację tę potwierdził również Tomasz Włodarczyk, według którego Niemiec jest opcją B, w razie nieudanych negocjacji z Tomarem Svetlinem.

Niklas Dorsch występował w młodzieżowych drużynach Bayernu Monachium oraz udało mu się zadebiutować w pierwszej drużynie „Die Roten”. Zagrał w niej jednak tylko raz. Występował w młodzieżowej reprezentacji Niemiec, jednak nie udało mu się nigdy dostać powołania do pierwszej kadry. Z Bayernu trafił do Heidenheim, z którego za to przeszedł do belgijskiego Genk. Właśnie za czasów gry w Belgii Niemiec wyglądał najlepiej. W 2021 roku przeszedł do Augsburga za 7 mln euro. Niestety kontuzje za czasów gry na WWK Arenie go nie oszczędzały, jednak i jego styl życia nie pomagał w rozwoju kariery. Niklas lubił wyjść sobie na miasto i napić się napoju wysokoprocentowego. Końcowo w 2024 roku powrócił do Heidenheim za 3,5 mln euro, z którym spadł w minionym sezonie do 2. Bundesligi.

Jest to piłkarz zadziorny, dobrze pracujący w defensywie, posiada dobrą odpowiedzialność taktyczną. Oprócz walorów defensywnych posiada również ogromne umiejętności ofensywne. Spokój z piłką przy nodze, dobry strzał z dystansu czy kapitalny przerzut. W porównaniu do Svetlina jest lepiej zbudowany, jednak mniej mobilny. W zeszłym sezonie Niemiec zanotował jedną asystę.

Dorsch byłby jednak tańszą opcją. Posiada on w swoim kontrakcie klauzulę, która pozwala odejść mu za 1,5 mln euro. Interesują się nim również kluby z MLS oraz VFL Wolfsburg.

Opinia

Mimo bardzo ciekawych klubów w swoim CV wydaje się, że Lech powinien stawiać Tamara Svetlina nad Niklasem Dorschem. Niemiec jest o trzy lata starszy od Słoweńca, przez co potencjalna kwota sprzedaży w przyszłości Svetlina byłaby większa. Sam pomocnik Korony Kielce w wywiadzie dla słoweńskich mediów mówił, że Lech jest klubem, który wprowadza zawodników do top 5 lig, co sprawia, że „Kolejorz” jest atrakcyjną opcją.

Transfer Dorscha przez to nie byłby w stylu Lecha. Pomijając nawet ten fakt, warto dodać, że Svetlin zna już PKO BP Ekstraklasę. Ma również doświadczenie w grze w europejskich pucharach. Z poprzednim pracodawcą – słoweńskim NK Celje – Svetlin sensacyjnie zagrał w ćwierćfinale Ligi Konferencji. Niemiec za to zagrał jedynie 691 minut w europejskich pucharach. Sama głowa Dorscha nie należy do najlepszych, pamiętając jego miastowe przygody. Mimo że to może być dla Dorscha ostatnia okazja do przypomnienia się w Europie, to jednak dużo jest znaków zapytania wokół tego nazwiska. Jakość posiada, jednak Svetlin jest pewniejszym wyborem.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze